Popielica szara (Glis glis) to jeden z dwóch gatunków gryzoni z rodziny popielicowatych, występujących na terenie Parku Krajobrazowego Promno - drugim jest orzesznica leszczynowa (Muscardinus avellanarius). W przeciwieństwie do orzesznicy która ma się u nas bardzo dobrze, sytuacja popielicy jest zupełnie inna, bowiem od kilku lat prowadzony jest program reintrodukcji tego gatunku na obszarze Parku Krajobrazowego Promno.
Krótko o popielicy
Popielica szara jest gatunkiem średniej wielkości gryzonia objętego ochroną gatunkową, o futrze koloru szarego z jaśniejszym na brzuchu (białym bądź biało-szarym), popielatym puchatym ogonem, wyłupiastymi oczami i dość dużymi uszami. Jest wszystkożerna, ale żywi się głównie nasionami i owocami drzew, np. bukwią, orzechami. Posiada bardzo dobrze rozwinięte zmysły węchu, słuchu i dotyku. Nie jest często obserwowana z racji tego, że prowadzi dość nietypowy tryb życia.
Na wstępie warto zaznaczyć, że jest ona jednym z największych śpiochów spośród zwierząt występujących w kraju - przesypia większą część roku zapadając w sen zimowy pod koniec września bądź na początku października i budząc się dopiero na przełomie kwietnia i maja, w zależności od temperatury.Popielice aktywne są po zmroku i przebywają wysoko w koronach drzew gdzie żerują, a na ziemię schodzą jedynie w celu hibernacji, zimując dość płytko pod ziemią. W okresie letnim odbywają gody, w rezultacie których na świat przychodzi od 2 do 9 młodych.
Jesli chcecie dowiedzieć się wiecej o nich, to warto zajrzeć na stronę internetową Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Wielkopolskiego, gdzie znaleźć można świetny artykuł: Projekt reintrodukcji popielicy - Dżem dla popielicy. Opisano tam wszystko, co powinniście wiedzieć. Polecam!
Własne obserwacje
W roku 2025 na terenie PK Promno miało miejsce wypuszczenie kolejnych (32) osobników w celu zasilenia lokalnej populacji. Miałem wtedy okazję przyjrzeć się temu procesowi nieco bliżej. Udało mi się wtedy nagrać dźwięki wydawane przez popielice oraz wraz z kolegą przyrodnikiem zaobserwować jednego osobnika żerującego wysoko w koronach drzew. Natomiast ponad tydzień od wypuszczenia popielic, miała miejsce jeszcze jedna obserwacja. Nasłuchując nocą odzewów popielic, ku mojemu zdziwieniu udało się zaobserwować jedną z popielic, przebywającą dość nisko na drzewie (pierwsze zdjęcie w poście). Osobnik ten po dłuższej chwili przemieścił się kilka metrów wyżej.
Poniżej możecie posłuchać dźwięków jakie wydają popielice.

